Gdybyś mogła otrzymać 100 000 PLN za ubicie projektu, nad którym pracujesz? Czy zrobiłabyś to? Czy byłabyś w stanie znaleźć i wykorzystać argumenty przeciwko twojemu projektowi?
Czy zrobiłabyś to jeżeli oznaczałoby to 100 000 PLN na konto i utratę pracy?
Czy zrobiłabyś to jeżeli 100 000 PLN oznaczałoby twoją 2 letnią pensję? (dobra, może zarabiasz więcej, ale tu nie o liczby chodzi
Dlaczego firma miałaby za to płacić?
Ile kosztuje utrzymanie projektu, który prowadzi donikąd? Jeżeli pracuje nad nim 1 osoba? A gdy jest to 5 osób?
Ile w firmie jest projektów, które prowadzą donikąd?
Ilu w firmie jest pracowników, którzy udają, że pracują tylko aby zachować posadę i pensję?
Jaki mają oni wpływ na pozostałych?
To ile tak na prawdę kosztuje utrzymanie tych projektów?
Czy w takim kontekście 100 000 PLN to dużo za odchudzenie firmy?
Co jeżeli ludzie poczują, że należy kwestionować status quo?
Co się stanie z firmą?
Czy nie powstaną uśpieni liderzy? Liderzy zmian? Liderzy nowego jutra?

{ 5 komentarzy… przeczytaj je poniżej lub dodaj nowy }
A skad te pytania?
Czyzbys planowal ubic jakis swoj projekt?
Ja osobiscie uwazam, ze kazdy projekt jest do zrobienia – czasem tylko zespol jest do dupy i nalezy go wymienic.
Ostatnio wywiązała się dyskusja na temat projektów, które prowadzą donikąd i nikt nie ma jaj ich ubić.
Widzisz to nie o to chodzi żeby za wszelką cenę projekt dokończyć. To jest szkodliwe myślenie. Czasami jest tak, że w czasie realizacji projektu realia zmieniły się na tyle, że nie warto go kończyć lub osiągnięto już taki poziom (np. funkcjonalny), że nie ma co więcej dodawać.
Problem, który sygnalizuję jest taki, że ludzie będąc w takim projekcie (czy menadżerowie zarządzający nim) nie mają jaj aby projekt ubić ponieważ boją się utraty pracy, zmiany, czy innego licha.
Rozejrzyj się wokół siebie w pracy i zobacz ile niepotrzebnych projektów jest prowadzonych. Mogę się założyć, że kilka znajdziesz
A ile firma by zyskała gdyby zachęciła pracowników do “donoszenia” na projekty?
Widzialam osobiscie jeden taki “projekt widmo” w mojej firmie…co do reszty mam wrazenie, ze sa po prostu zle zarzadzane…jesli projekt przynosi kase..to nadal nie widze sensu go ubijac.
No widzisz